• Wpisów: 119
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 00:27
  • Licznik odwiedzin: 13 202 / 2442 dni
 
mypullipword
 
Padfoot: Oh, od mojego obiecanego powrotu minęło 77 dni. Nie zapomniałam o tym, co jakiś czas, w wakacje myślałam na temat wrzucenia zdjęć, ale zawsze było to "następnym razem", "jutro", "teraz nie, może później". Głównie było to związane, jak już wspominałam, z obraniem w pewnym sensie kierunku, który kiedyś może i by mnie (bardziej) interesował,  gdybym dalej pogłębiła moje hobby związane z fotografią. Chwilowo jestem z nią na "okej, muszę sie znów oswoić".
W pierwszym tygodniu szkoły, pod profilem fototechnika, dowiedziałam sie, że jednak wymagane jest miecie swojej lustrzanki. Byłam tym faktem dość przygnębiona, i mój pierwszy tydzień nauki był dość ponury. A co jeśli nie spodoba mi sie to, a wydam tylko pieniądze? Nawet narodziły sie myśli na temat zmiany profilu. Jednak im bardziej mój wspaniały wychowawca i nauczyciel od zawodu drążyli temat, pokazywali swoje, oraz innych ludzi prace, tym bardziej miałam ochote wziąć do rąk aparat, wyjść na dwór, i zrobić coś podobnego.
Mija pierwszy dzień początku czwartego tygodnia w nowej szkole. Jestem aż tak zdeterminowana do działania, a moja mama tak pokłada we mnie nadzieje, że w zeszły piątek w moich rękach spoczął wspaniały Canon. Poleciałam już następnego dnia go wypróbować. Myślałam nawet o wzięciu swojej dyńki, ale uznałam że jednak to nie jest dobry pomysł.
Porobiłam pare zdjęć cudownego parku w moim ukochanym Wrocławiu. Niestety wszystkie mi sie nie spodobały, z wyjątkiem jednego, które też jest beznadziejne, ale wiem że nie mam sie czym martwić, są tą w pewnym sensie moje początki, co nie?
IMG_0038[1].jpg


Co do dyńki, nie wypowiem sie na temat dodania w niedalekiej przyszłości "czegoś", bo znów pewnie nic nie dodam (miejmy nadzieje że nie). Ale spróbuję znów reaktywować tego bloga, czy coś. Nie mam nawet możliwości obrabiania zdjęć chwilowo, bo nie mam jak tego robić na swoim komputerze, a laptop został niestety, zepsuty.

Zmienię jutro, pojutrze nick tutaj, może jednak jeszcze ktoś tu jessst. Nie licze na to, ale no.

Alayne.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.